WSPÓŁODCZUCIE

By admin|Listopad 13, 2015|Sympatia|0 comments

Zaczynam nie od analizy miłości i nienawiści, lecz od przebadania tych procesów, które nazywa się współradością, współcierpieniem, względnie od tych procesów, w których, jak się zdaje, przeżycia innych istot stają się dla nas bez­pośrednio „zrozumiałe”, a my w nich „uczestniczymy”. Czynię tak dlatego, że w historii etyki (zwłaszcza „etyki sympatii” Anglików, jak też Rousseau, Schopenhauera itd.) owe sposoby zachowania często brano za pierwotniejsze od miłości i nienawiści oraz mniemano, iż miłość można uznać za szczególną formę bądź następstwo współodczu- wającego zachowania. Wejrzenie w te sprawy ma duże znaczenie dla współczesnego stanu problemów etycznych, ostatnio bowiem owe sposoby zachowania podlegały bar­dzo różnym ocenom etycznym. Dość wspomnieć o Schopenhauerowskim i Nietzscheańskim ujęciu współodczucia oraz jego ocenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *