UKIERUNKOWANIE

By admin|Listopad 13, 2015|Sympatia|0 comments

Najważniejsze jest jednak to, że owego „namysłu” fak­tycznie nie można znaleźć w prawdziwym współcierpieniu. Jest on sztuczną konstrukcją teoretyków, którzy zwyczajem psychologii i moralności francuskiego Oświecenia zakładają już egoistyczną naturę człowieka i przez to chcą pojmować współodczucie, heteropatię jako jakieś następstwo bądź pewnego rodzaju analogię do idiopatycznego czucia i za­chowania się. Gdybyśmy mogli — w chwili, w której reagujemy współradująco i współcierpiąco — [czynić] to tylko pod warunkiem (unter) chwilowego tzw. „przypusz­czenia” czy nawet „iluzji”, „że nas by to spotkało”, wów­czas fenomenalnie dane byłoby jedynie zachowanie skie­rowane na nasze cierpienie i naszą radość, tzn. zachowanie egoistyczne. Fenomenalne ukierunkowanie na drugiego jako drugiego nie pojawiałoby się jako bezpośredni kieru­nek uczucia. A to w szczególnej mierze wtedy, gdyby ta teoria — słusznie uznając, że namysł taki w formie procesu sądzenia i wnioskowania z pewnością nie następuje — roz­wijała się dalej [i przyjęła], że miejsce samego „przypusz­czenia” : „gdyby mi się to stało” zajmie jakaś automatycznie działająca chwilowa „iluzja”, iż ja jestem tym, komu to się stało, względnie jakaś emocjonalna halucynacja; ana­logicznie do typowego przypadku emocjonalnej halucyna­cji pojawiającej się np. na wojnie u żołnierza, który [wi­dząc] wzniesioną szablę, faktycznie nie spadającą na niego, już czuje bolesne przecięcie swego ramienia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *