STANY UCZUCIOWE INNYCH

By admin|Listopad 13, 2015|Sympatia|0 comments

To, że możemy czuć stany uczuciowe innych [ludzi] i rzeczywiście je „cierpieć”, a „cieszyć się nimi” nie w następstwie „współradości” (Mitfreude) — bowiem jest to wówczas nasza radość -— lecz „współ- zażywać” radości nawet niekoniecznie wpadając dzięki temu w wesoły nastrój — może być „cudowne”, ale właś­nie to jest fenomen prawdziwego współodczucia. Nato­miast wywołanie, zarażenie itd. własnych stanów uczucio­wych tego samego rodzaju przez cudzy stan nie jest praw­dziwym współodczuciem, lecz jedynie, dzięki złudzeniu, jego „pozorem”.W moim artykule o samozłudzeniach  wskazałem też jeszcze inny typ przypadków, w których żadne praw­dziwe współodczucie nie zachodzi właśnie dlatego, iż znowu dokonuje się pewnego rodzaju identyfikacji z kimś innym. Te przypadki są poniekąd przeciwieństwem wyżej wymie­nionego przypadku. Pojawiają się one wtedy, gdy nasze własne życie nabiera jakby tendencji do rozpływania się w przeżywaniu jednego [człowieka] czy wielu [ludzi], gdy jesteśmy takwciągnięci (hineingerissen) jakby w poru­szenia umysłu i krąg czyichś zainteresowań, iż wydaje się, że wcale już nie żyjemy sami, lub że nasze własne życie polega raczej jedynie na różnorodnych reakcjach na treść, rzeczową zawartość, każdorazowo nam daną dopiero dzięki owemuprzeżywaniu przeżywania drugiego [człowieka].

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *