NIC WSPÓLNEGO

By admin|Listopad 13, 2015|Sympatia|0 comments

Oczywiście, nie ma to nic wspólnego z współcierpieniem. Nie ma tutaj ani intencji uczucia skie­rowanej na radość i cierpienie drugiego, ani jakiegokolwiek uczestniczenia w jego przeżywaniu. Dla zarażenia charak­terystyczne jest raczej to, że zachodzi ono jedynie między stanami uczuciowymi oraz że w ogóle nie zakłada jakiejś wiedzy o cudzej radości. Można np. dopiero później zau­ważyć, że uczucie smutku, które odnajdujemy w sobie, pole­ga na zarażeniu od towarzystwa, jakie odwiedziliśmy przed kilkoma godzinami. W samym tym smutku nie ma niczego, co wskazywałoby na takie pochodzenie; dopiero dzięki wnioskom i rozważaniom przyczynowym staje się potem jasne, skąd on płynie. Do takiego „zarażenia” niekoniecznie potrzebne są cudze przeżycia W tym sensie mogą zaraźliwie działać na nasze stany uczuciowe także obiektywne jakości tak samo nazywanych uczuć, które wiążą się z przedmiotami przyrody czy jakiegoś milieu i są [nam] dane—jak wesołość wiosennego krajobrazu, mroczna ponurość deszczowej pogody, opłakany stan pokoju .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *