KORZYSTNY I ŻYCZLIWY

By admin|Listopad 13, 2015|Sympatia|0 comments

Jakkolwiek jeszicze byłby jakościowo określany ten prostratyzm własnej jaźni, jako „korzystny” i „życzliwy” dla innych, czy jako „szkodliwy” i „dręczą­cy” — jak w przypadku czystej „złośliwości”, która także złośliwemu każe zupełnie zapomnieć o jego korzyści, nie zważać na [poniesioną] w pewnych okolicznościach -szkodę — to jednak należy przecież nazwać niemal ścis­łym prawem to, że w przypadku, gdy proces początkowo {ukierunkowany jest na życzliwość, kończy się nienawiścią, i to [tym większą], im dalej postępuje owa fałszywa rezygnacja z siebie, będąca właśnie przeciwieństwem praw­dziwego wartościowego oddania się. Bez pewnego (gewisses) poczucia siebie i poczucia własnej wartości — które nie wywodzi się dopiero z [wywieranego] na kimś wrażenia, lecz jest pierwotne — człowiek nie może żyć moralnie. Im bardziej jest ono niszczone w tym procesie, tym bardziej buntuje się dążenie do niego i tym potężniejsza staje się walka między nim a hamującą go tendencją do zatracenia się w innym [człowieku].

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *